Magiczna umiejętność - egzorcyzmy
Na obrazku powyżej widnieje kamienny blok "Stela Bentresh", która jest staroegipskim opisem egzorcyzmu. Słowo „egzorcyzm" pochodzi od greckiego exorkízo, które pierwotnie oznaczało „zaprzysięgać, zaklinać", a później przyjęło znaczenie wypędzania złych duchów. To co opisuję w tym tekście nie jest egzorcyzmem katolickim, ale po kolei, bo pragnę opisać sposób na egzorcyzm, który sam stworzyłem, krocząc wedle intuicji i studiując wcześniej teksty magiczne.
Człowiek ma umiejętność kreacji, a każda emocja potrafi tworzyć charakterystyczne dla niej byty. W takim rozumieniu, że myśl i słowa "Kocham Cię" są indywidualnym bytem wywołanym przez emocje miłości. I tutaj już mój tekst rozjeżdża się od doktryny naukowej, która nie traktuje miłości jako emocji. Myśli nie potrafią być same, w takim rozumieniu, że przykładowo myśl "Jestem głodny" tworzy od razu coś drugiego. A to obraz ulubionego jedzenia albo intuicyjne uruchamianie apki z jedzeniem na dowóz, a to sięgnięcia po coś do lodówki. Drugi przykład, trochę odwrotny, myśl "boli mnie kolano" też nie jest samotna, bo jest parą do faktycznego odczuwania bólu w kolanie. Nasze myśli są parami zawsze do czegoś, przynajmniej prawo podobieństwa tak się w Nas objawia. Do czego zmierzam. Do tego, że kiedy o czymś myślimy - rzeczywistość na to reaguje, a my sami jesteśmy w stanie tworzyć przeróżne byty, które osadzają się gdzieś tam w rzeczywistości, która Nas przenika lub jest bliżej lub dalej Nas.
Opętani zawsze mają za sobą złe uczynki. Myślę, żeby dałoby się ich zebrać w jakąś konkretną grupę, najbardziej mam na myśli prawa natury, bliżej nieokreślonego prawa kosmosu, wszechświata w którym żyjemy. Tak czy inaczej, jeżeli jakieś uczynki powodują, że osoba zaczyna się bać to z tego strachu indukuje tworzenie złego ducha. Nie bardzo mi się podoba termin "zły duch", bo duchy latają gdzieś tam w innym wymiarze Naszej rzeczywistości albo żyją w innym wymiarze jako duchy zmarłych, bardziej jest to dla mnie zły byt. Nie umniejsza jednak to określenie "zły byt" mocy, którą posiada, a wpadając w pułapkę opętania wydaje się nie raz, że posiada większą moc, niż opętany człowiek.
Odchodząc trochę od pojęć religijnych na to wszystko jest jeden trik, który trochę opisałem w pierwszym akapicie. Mianowicie chodzi o przysięgę. Nie jest to takie proste jakby mogło się wydawać, bo skoro jakaś osoba ukradła chorej osobie pieniądze na leczenie i teraz słyszy i widzi zły byt to nie wystarczy, że przysięgnie przed samym sobą "Już nie ukradnę". W tym momencie mamy dwa byty, które muszą się dogadać, a klamrą tego dogadania się jest owa przysięga. Jednym bytem jest osoba opętana, a drugim bytem ten zły duch. Zły duch pragnie rzecz jasna wszystkiego co najgorsze dla swojej ofiary i trochę trudno jest się dogadać z takim złym bytem, ale kodeks tej osoby (zły duch) nakazuje mu posługiwać się dokumentami i choć nie jest sędzią to oferując wystarczająco wiele zły duch odpuści, ale będzie bacznie obserwował czy umowa jest wykonana.
Składając złemu duchowi propozycje nie bierzmy pod uwagę niczego co jest materialne. To musi być uczynek związany z moralnością, odkupieniem win opętanego. Dla przykładowego złodzieja dobrą umową z jego złym bytem byłoby gdyby obiecał pomoc czterem chorym w ciągu 2 lat. To też nie jest tak, że wystarczy zaproponować drobnostkę. Układ opętanych jest taki, że muszą włożyć kilka razy więcej wysiłku w to by być oczyszczonym, niż głupota, którą zrobili lub powtarzali wielokrotnie. Przykładowy złodziej mógłby zapisać się do jakiegoś wolontariatu na imprezę masową i pomagać wodą i apteczką tym, którzy opadli z sił, aż w końcu uratuje 4 życia.
To tak pokrótce, jaka jest waluta takiego egzorcyzmu. Drugą i ostatnią warstwą udanego egzorcyzmu jest magiczny czynnik. Otóż możemy opętanej osoby spytać się jak nazywa się zły byt, który do niego mówi. Znając jego imię możemy go przywołać w ustronnym bezpiecznym miejscu i zawrzeć umowę. Osoba, która egzorcyzmuje musi posiadać umiejętność wsłuchania się w głos tego bytu i rozmowy z nim. To jest minimum, ale równie dobrze możemy posłużyć się różnymi okręgami wzywającymi duchy i sprowadzenie takiego bytu przed nami, wtedy dzieje się zapewne bardziej magiczna scena. Trzeba mieć na uwadzę, że podczas rozmowy egzorcysty z takim złym bytem, zły byt będzie próbował Nas zaklinać. Wówczas w trakcie rozmowy musimy stawiać na swoim, dbać o swoją przestrzeń, jak będzie Nas przeklinał to pomodlić się, w skrajnym przypadku jak zły byt zaskoczy i zacznie Nas atakować to i siebie egzorcyzmować i dokończyć rozmowę na tyle, żeby umowa była zawarta.
To by było na tyle z tego mojego sposobu na egzorcyzm. Jako, że próbowałem w życiu wielu rzeczy magicznych nie polecam zrobić najprostszej rzeczy, a mianowicie zabijać tych złych bytów. Osoba, która zostanie uwolniona od takiego czegoś takim brutalnym sposobem, faktycznie będzie oczyszczona, ale z powodu braku chęci poprawy, a jedynie próby oszukania samego siebie, wytworzy kolejny zły byt. Na to na prawdę szkoda czasu, a też zdarzyło mi się tracić tak czas. Wiadomo, że mądrym się staje po zrobieniu głupoty.
W tekście nie użyłem słowa demon, z tego powodu, że w naszej sferze nie latają żadne złe duchy, które próbują Nas zaatakować, a tych co tego doświadczyli z pewnością wiedzą, że ich kusiło. I z tego powodu, że słowo demon było europejskim określeniem człowieka o nadprzyrodzonych mocach (jak np staroegipskie neczeru), a dopiero przez błąd lub nie błąd w tłumaczeniu przybrało nowe znaczenie. Nie ma takich osób, które mają tyle złych bytów, że wykorzystują je na zaklinanie rzeczywistości lub zmieniają cudzą rzeczywistość. Opętanie dotyczy tylko i wyłącznie osoby, którą zły byt prześladuje. Podczas całego procesu mogą pojawić się znikąd różne przedmioty oraz mogą występować zawroty głowy, omdlenia, wymioty.
Dwa odnoszące się do tego tekstu prawa hermetyczne (rozszerzenie praw hermetycznych do 21 mojego autorstwa):
- Prawo podobieństwa: Wszystko ma swoją kopię, podobieństwo, choć nie tej samej skali, tej samej płci, itd. Ludzie wyglądający podobnie, fraktale, piorun i układ nerwowy. Im więcej kopii tym świadomość łatwiej to akceptuje.
- Prawo czystości: Ci, którzy są czyści nie mają pecha, los im sprzyja. Ci którzy nie są czyści borykają się z problemami, których nie są wstanie ogarnąć.

Komentarze
Prześlij komentarz