Poezja malowana o pokoju po wojnie
Wyszedłem z ciała i doznałem rozwarstwienia umysłu To był błąd, który popełniłem bez namysłu Kiepskie rymy, które tłumaczą licealne życie Chciałbym wrócić do spotkań o miłości Dwie noce spędziłem z duchami Zapomniałem tą wibracje, która łączy z zaświatami Ciągle myślę, jak spełnić marzenie O czarowaniu piorunami i teleportami Afrykanie razem z Bliskim Wschodem Błagali mnie o to, bym powrócił zapomnianą magię Ma ona przywrócić ludzki gatunek, który nie walczy, ale walczyć będziemy zawsze, to chamskie Kurs magii Ozyrysa zapominam, ale nie mam dokumentu, który by potwierdzał, jak się nazywam Chcą dla mnie dobrze, chcą bym był Chrystusem albo i też Żydem Od nastolatka jestem zbuntowany, lecz to nie ten błąd Prawdziwą mocą, której pragnę obdarza Nas Bóg Legendy krążą i w końcu jest normalny, Duszę ukończyłem teraz wiatr dmucha we mnie, napisz skargę Aktualnie nie wiem jak swój czas podzielić Siedzę teraz na kawie, nie wiem co zrobić ze stolicą kościelną, nie o Watykan chodzi, t...