Mit o Afrykańskim Mefiście
Jako, że błądzę czasem w kontemplacjach i zbieram znaki o tym co było kiedyś, a raczej tak dawno, że nauka nic o tym powiedzieć nie może to napiszę dzisiaj o tym co wiem o mitologii pewnej postaci z prehistorii. I tak, swoją drogą, trochę nie klei mi się to, że człowiek narodził się na Ziemi, bo nie łączy się to z innym mitem o planecie Faeton.
Historia lubi się powielać i w tym wypadku upodobniła się ta historia do życia Jezusa i Judasza. Europejskie imię osoby o której pisze to Mefisto, egipskie Met o innych odpowiednikach nie wiem, ale znając życie jest jak z Babą Jagą, której odpowiednikiem w niemieckim jest Hex. Otóż w Afryce ludzie którzy czynili więcej, niż magowie stali się rękoma Boga otrzymując wielką moc, a było ich 12. Europejski odpowiednik to Hierofant, egipskie Herfat. Prowadzili oni wspólnie jeden kult co doprowadziło do utworzenia państwa religijnego i stworzenia stolicy, choć te pojęcia wtedy nie istniały. Wyobrażam sobie tą stolicę jako kamienne imperium, która wpisuje się w erę kamienia łupanego. Ta era trwała od 2,5 - 3 milionów lat temu do egipskich czasów mitycznych przed faraonami. Nie wiem w jakim czasie ta stolica istniała.
Jako, że nie tylko wielkie rzeczy się powielają lub powtarzają to ludzki odruch zmieniania osób za pomocą technologii również wtedy był obecny. Tamtejsza technologia na wzór mumifikacji połączona z magią, która jest zapominania stworzyła herosa. Heros ten, czyli Mefisto o którym pisze miał być królem państwa które się utworzyło i prowadzić starą religię. Jednakże po przemianie w suchy szkielet z jeszcze większymi magicznymi mocami zbuntował się i odrzucił istniejący kult. Z resztą to, że wyłamał się z pośród 12 hierofantow i w tajemnicy przed pozostałymi przeszedł przez ten odczłowieczający go rytuał, również plasuje go na zbuntowanej ścieżce. Pozostali hierofanci zaufali temu herosowi, wszak jego moce wywoływały piorunujące wrażenie i od teraz osoby związane z kultem nie krzewiły starej religii tylko bronili postaci Mefista. Co jeszcze o nim wiem to to, że jako jedyny z 12 popadał w uzależnienie od najmocniejszych wtedy substancji zmieniających świadomość. A tak, jak teraz przez osoby używające marihuany panuje kult, jakoby była ona świętą rośliną to tak samo roślina, którą odurzał się Met również przez niego była uważana za świętą. Czasami myślałem, że jest to mak, opium, heroina to jednak, to było tak dawno temu, że być może istniała jakaś inna odurzająca roślina.
Heros ten zamiast rozwijać swoje państwo, skupił się tylko na sobie i popadł w mistycyzm, alienując się od innych- podobnie jak ojciec Tutenhamona, Aknehaten. Później państwo zostało zaatakowane i podbite. Heros i jego słudzy stracił stracili swoją moc, bo ukarał ich Bóg którego odrzucili. Gdy Met został pokonany pozostał po nim kamień i był to pierwszy znany ludzkości kamień szlachetny.

Komentarze
Prześlij komentarz